W 2008 roku prośbę o usunięcie pirackich linków Google otrzymywał średnio co 6 dni. Dziś ze swojej przepastnej bazy gigant musi usuwać linki co 8 milisekund...

Jak widać, lista zgłaszanych do usunięcia linków rośnie w zastraszającym tempie i raczej nie powinniśmy się spodziewać nagłego zwrotu akcji. Właściciele praw autorskich stali się aktywni w momencie, w którym Google opublikował powyższe dane. W ciągu ubiegłego tygodnia wpłynęło ponad 7,8 milionów zgłoszeń, co daje średnio ponad milion próśb o usunięcie adresów URL dziennie.

Jak wynika z danych z ostatniego miesiąca, do najbardziej aktywnych organizacji składających wnioski należą British Recorded Music Industry (6,3 mln zgłoszeń), Degban (5,7 mln) i Recording Industry Association of America (2,8 mln), a więc stowarzyszenia chroniące głównie przemysł muzyczny. W ostatnich 30 dniach najczęściej wskazywanymi domenami były listengo.com, 4shared.com i rapidgator.net.